18 maja miała miejsce premiera najnowszej książki Beaty Pawlikowskiej „Narkotyki, anoreksja i inne sekrety”. Już następnego dnia znalazła się w moich rękach – zaintrygował mnie tytuł i sama autorka – dotychczas miałam do czynienia z kursami językowymi autorstwa Pawlikowskiej oraz tym, co udostępnia na swoim profilu na fejsbuku. Treści przez nią prezentowane są niezwykle pozytywne, wspierające i motywujące.

W książce nie znajdziemy pikantnych szczegółów z życia pani Beaty. Nie ma tam smętnych opisów destrukcyjnego życia autorki, na wzór innych polskich (i nie tylko) powieści w klimacie narkotyczno-anorektycznym. Nic z tych rzeczy! Jest za to podzielenie się sekretem – czym jest uzależnienie i jak (nie można) z nim walczyć.

Już od samego początku książki autorka zwraca się do bliskich osoby uzależnionej, starając się im przybliżyć problem. Jest to opis niezwykle trafny, pisany z własnego doświadczenia – opis huraganu, jaki zachodzi w życiu i w głowie osoby uzależnionej. Pani Beata skupia się głównie na uzależnieniu od niejedzenia (anoreksji), jednak podkreśla, że może to być każde uzależnienie: od narkotyków, hazardu, pornografii, papierosów, alkoholu itd. Podkreśla jak ważne jest zrozumienie, że każde uzależnienie ma ten sam mianownik, ten sam huragan: samotność, strach, odrzucenie, chęć wywołania emocji, które oddalą te negatywne a pozwolą upajać się satysfakcją, choćby była ona chwilowa, destrukcyjna, pozorna.

Pozwolę sobie zacytować fragment książki, który niezwykle mną poruszył:

Uzależnienie to coś w rodzaju wiadra z piaskiem, którego używa podświadomość, żeby uciszyć bolące emocje ukryte pod podłogą w twojej duszy.

Tam siedzi głównie strach. Strach przed tym, że nie jesteś dość dobry, że zostaniesz odrzucony, odepchnięty, samotny, niepotrzebny.

Strach przed życiem.

Strach przed ludźmi większymi od ciebie.

Strach, że zawsze będziesz tym mniejszym, nieważnym, poniżanym, nieszanowanym, odsyłanym.

Strach, że zawsze będziesz budził u ludzi złość, zniecierpliwienie, irytację.

W tej książce znajdziemy odpowiedź nie tylko na to, czym jest uzależnienie ale jak dotrzeć do sedna problemu, jak otworzyć się na prawdę, która może z tego uzależnienia wyzwolić. Autorka wchodzi z czytelnikami w dialog – nie stosuje retoryki znanej nam z podręczników czy książek na podobne tematy. Można odnieść wrażenie, że w sposób bardzo przyjazny stara się zwrócić naszą uwagę na wiele aspektów, które porusza. Zachęca do wytężenia umysłu i przepracowania tego, co mamy w środku, w podświadomości.

Jako przyszła matka z zapartych tchem czytałam kolejne rozdziały, starając się zapamiętać, jak uchronić swoje dzieci przed destrukcją, strachem, bólem i samotnością. Przede wszystkim – muszę zacząć od siebie.

Polecam „Narkotyki, anoreksja i inne sekrety” szczególnie ludziom zagubionym oraz tym, którzy są skłonni do głębokich refleksji. Na pewno znajdą tam wiele dla siebie.