Który miętoli kubek.

Znacie tą reklamę? Jest fantastyczna. Pokazuje przyszłość wielu Polaków – przedstawia w sposób bardzo drastyczny olewactwo w kwestii emerytury. Reklama sugeruje, że na emeryturze będziemy mieli 1/3 tego, co mamy dziś.

Większość Polaków zarabia około 2 tyś złotych na rękę. 1/3 z tego to nie całe 700zł.

Nie wiem jak u Was, ale u mnie 700zł to same opłaty za mieszkanie, prąd i gaz.

Z drugiej strony rynek bankowy i ubezpieczycielski nie przedstawia się zbyt dobrze. O różnych ofertach możecie dowiedzieć się z innych blogów, głównie finansowych, ja serdecznie polecam blog Michała Szafrańskiego.

Dlaczego Michał Szafrański? Bo uczy oszczędzania od podstaw. Od kapiącej wody w kranie, wynegocjowania z szefem podwyżki (działa) czy obliczeniu, ile kosztuje lodówka zapełniona i nie.

Nauczyłam się z niego pisać swój budżet domowy i prowadzić oszczędności. To wciąż za mało by być pewną, że emerytura będzie słodkim czasem, kiedy można odcinać kupony. Jednak w ten sposób można wyrobić sobie świadomość finansową. Warto to robić, by na starość nie miętolić kubka wspominając stare, dobre czasy.

Skąd taki post u mnie?

Ponieważ intensywnie myślę o przyszłości. Reklama o młodym bogu bardzo mną wstrząsnęła i sprawiła, że otworzyły mi się oczy. Zaczęłam dość panicznie myśleć, co mogę zrobić by w przyszłości żyło mi się lepiej. Wyjechać za granicę i liczyć, że tamtejsza emerytura będzie wyższa? Oszczędzanie, lokaty i konta oszczędnościowe? Skarpetka? Wiara w nasz system emerytalny?

W końcu jednym z moich pomysłów na starość jest camper i podróżowanie :)

A Wy? Jak  wyobrażacie sobie emeryturę?